Śpiewnik

Cóż Ci Jezu damy

Cóż Ci Jezu damy za Twych łask strumienie?
Z serca Ci składamy korne dziękczynienie.

Ref.
Panie nasz, króluj nam! Boże nasz, Króluj nam!
Poprzez wieczny czas króluj Jezu nam.

2. W Serca Twego ranie, o serc naszych Królu,
Pokój i wytrwanie ukojenie w bólu.

3. Ty nas wspieraj w znoju, strzeż przez życie całe,
Byśmy w serc pokoju Twą wielbili chwałę.

Choć minęło tyle lat
bo w dziewiętnastym żył wieku
to wciąż wzoru szuka świat
w „serdecznie dobrym człowieku”
W każdej biedzie on miał
serce służyć gotowe
wszystkim pomagać chciał powtarzając te słowa:

Ref. To co robimy, robimy dla Boga
Przeszkód się nie boimy, nie straszna nam droga
Czuwa nad nami Oko Opatrzności
Trud mamy za nic wobec takiej miłości.

Był jak drzewo, które chce
użyczyć wszystkim schronienia
cóż odpowie więc na te
rozdzierające westchnienia
Dzieci samotnych łzy
i Chrystusa wezwanie:
„Pójdź Edmundzie to Ty
Ojcem dla nich się staniesz”.

Drzewo rośnie i juz ma
tak rozłożystą koronę
że ogarnia cały świat
gałęzie ma niezliczone
Afrykański to żar
czy Syberii to zimy
niosą owoców dar
z myślą: „To co robimy”.

W każdej biedzie naszych dni
na ziemi łzami zalanej
zawsze dopomoże mi
ten czciciel Niepokalanej
Spieszy się w niebie tam
Edmund nasz Bojanowski
w porę przypomnieć nam
gdy przygniotą nas troski.

Pan jest pasterzem moim,
niczego mi nie braknie.
Na niwach zielonych pasie mnie,
nad wody spokojne prowadzi mnie. x2

Śpiewaj Panu gdy idziesz ulicą
Śpiewaj Panu gdy siedzisz na łące
Śpiewaj Panu gdy mówisz DZIEŃ DOBRY
Napotkanej na liściu biedronce
Śpiewaj Panu x8.

Szumią w lesie drzewa
Ptak na dachu śpiewa
Kwiat się pnie wysoko
Słońce puszcza oko
A ja od samego rana
Śpiewam dla mojego Pana

Kto by wszystko dał dla dzieci
Kto jak Chrystus kochał je
Kto wciąż miłość Bożą niecił
I kto wszystkim dzielił się

Ref. To Ojciec Edmund x2

To Ojciec Edmund Bojanowski

W Swe ramiona mnie weź
Mocą krzyża dodaj sił
W księgę życia mnie wpisz
Abym mógł dalej iść.

Z wielką ufnością i pokojem
Moje serce w Tobie odpoczywa
Jak dłoń, jak dłoń
W dłoni przyjaciela