WITAM W DRUGIM DNIU PODRÓŻY PO POLSCE.
DZIŚ POZNAMY HERBY: WARSZAWY, KRAKOWA I GDAŃSKA.
WYKONAMY SMOKA WAWELSKIEGO
ORAZ DOWIEMY SIĘ DLACZEGO BAŁTYK JEST SŁONY?

 

1. Posłuchajcie legendy o Warszawskiej Syrence

https://www.youtube.com/watch?v=WyvkcWx2sMs

Wśród herbów (czyli szczególnych znaków) z załącznik 1 odszukajcie herb Warszawy,

pozostałe to herb Gdańska i Krakowa.

Wykonajcie w Kartach pracy str. 19.

 

2. Wykonajcie Smoka Wawelskiego według wzoru

https://www.youtube.com/watch?v=jF1ee5O5pJs


(Pracę plastyczną można poprzedzić przeczytaniem legendy)

LEGENDA O SMOKU WAWELSKIM

Smok Wawelski – stwór, zamieszkujący jamę pod wawelskim wzgórzem straszył mieszkańców grodu Kraka. Musieli oni ciągle dostarczać pożywienia smokowi który miał wielki apetyt tak, że dla samych mieszkańców zaczęło brakować. Żadnemu z rycerzy nie udało się go pokonać – dokonał tego dopiero szewc Skuba. Wypchał barana siarką i postawił przed smoczą jamą. Głodny potwór pożarł baranka i w ten sposób wpadł w zastawioną przez Skubę pułapkę. Siarka sprawiła bowiem, że poczuł wielkie pragnienie i palenie w gardle. Aby je ugasić, pił wiślaną wodę – tak długo, aż pękł. W grodzie zapanowała wielka radość, a bohaterski szewc został wynagrodzony. O pokonaniu smoka przypomina rzeźba stojąca nad rzeką u podnóża Wawelu, przy wejściu do Smoczej Jamy.

 

3. Na koniec zapoznajcie się z legendą Dlaczego Bałtyk jest słony?

Dawno, dawno temu, nad brzegiem Bałtyku mieszkał sobie pewien człowiek. Wiódł spokojne i dostatnie życie. Chętnie pomagał innym. Niewiele osób wiedziało, że mężczyzna jest w posiadaniu wielkiego skarbu. Młynka. Był to magiczny przedmiot, który dawał sól. A w dawnych czasach sól była niezwykle droga i mało kogo było na nią stać. Właściwie nikt nie wiedział, jak mężczyzna znalazł się w posiadaniu młynka. Krążyło na ten temat wiele różnych opowieści, ale on sam nigdy o tym nie mówił. 

Pewnego dnia do stojącego nad brzegiem morza domu zapukał młody chłopiec. Był brudny i zmęczony. Nieśmiało poprosił gospodarza o pomoc. Otrzymał jej aż nadto, bo oprócz kolacji zaproponowano mu ciepłe łóżko. Gdy gospodyni gotowała kilka smakowicie pachnących potraw, chłopiec podejrzał, że w rękach gospodarza pojawił się tajemniczy przedmiot. Przyglądał się z zaciekawieniem, jak z niepozornego młynka zaczyna lecieć sól i doprawia wszystkie dania. Młodzian szybko domyślił się, że młynek jest magiczny. Gdy zapadła noc, długo leżał w łóżku i wyobrażał sobie, jak wielkie bogactwo mógłby osiągnąć dzięki młynkowi. W jego głowie narodził się plan. Postanowił ukraść młynek i jednym ze statków udać się na północ, aby tam wzbogacić się, handlując tym pożądanym przez wszystkich surowcem.

Jak pomyślał, tak zrobił. Ukradł młynek i w pobliskim porcie udało mu się wsiąść na wypływający właśnie statek. Był już daleko od brzegu, gdy postanowił wypróbować swój skarb. Nie wiedział jednak, jak się nim posługiwać. Młynek ożył w jego dłoniach, korbka zaczęła się kręcić, a wszystko dookoła w błyskawicznym tempie pokrywała sól. Chłopiec chciał go zatrzymać, ale nie wiedział jak to zrobić. W pewnym momencie młynek wypadł mu z rąk i wpadł do wody. 

W krótkim czasie słodkie wody Bałtyku zasoliły się i pozostały takie do dziś, bo młynek leży gdzieś na dnie morza i wciąż wytwarza sól.

Po przeczytaniu legendy można dziecku zadać takie lub podobne pytania

(zwracamy uwagę aby dziecko odpowiadało całymi zdaniami):

 

  • Nad brzegiem jakiego morza mieszkał mężczyzna z legendy?
  • Jaki magiczny przedmiot posiadał?
  • Kto zapukał do domu mężczyzny?
  • Co chłopiec zrobił w nocy?
  • Co dalej stało się z młynkiem?
  • Czy chłopiec postąpił dobrze czy źle? Dlaczego tak uważasz? (ważne aby dziecko uzasadniło swoją odpowiedź)

Przypominam, że nie musimy czytać dziecku wszystkich legend na raz.

Zamieszczane materiały to tylko propozycje.

Z życzeniami wszystkiego co najpiękniejsze p. Monika

Logowanie

Więcej o nas

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek przyjęło duchowość maryjną, jako swój styl realizacji chrześcijaństwa.

W życiu Założyciela bł. Edmunda Bojanowskiego Maryja zawsze zajmowała szczególne miejsce.

Maryi poświęcił założone Zgromadzenie. Hasło: «Oto ja służebnica Pańska...» wyraźnie wskazuje na wyróżniającą Służebniczki wartość, jaką jest służba.

"Jako Służebniczki Najświętszej Maryi Panny uczymy się tak jak Ona przez kontemplację tajemnic Chrystusa i Jego życia, każdego dnia odpowiadać na wezwanie Boże do współpracy w dziele zbawienia, śpiesząc z posługą do ludzi...".

Służba to racja, dla której Zgromadzenie istnieje i przez którą kształtuje swoją duchowość, jest ona wyrazem osobiście zaakceptowanej i przeżywanej służby najpierw przez samego Założyciela, a następnie - konsekwentnie - wszystkich sióstr.

W służbie całe Zgromadzenie oraz każda poszczególna siostra dostrzega swą osobistą wartość. Właśnie ta wartość przyczyniła się do wykształtowania takiej formy życia społecznego, jakim jest Zgromadzenie Sióstr Służebniczek.

Troszczymy się o przyszłość Twojego dziecka