Dzień dobry! Witam serdecznie – tuż przed wakacjami - wszystkie dzieci!

Już w krótce wakacje! – oto temat na najbliższy tydzień.

 

Poniedziałek – Wakacyjne wędrówki.

Na początek - ćwiczenia logopedyczne usprawniające narządy mowy – język, wargi, żuchwę. Dziecko patrzy w lusterko, dorosła osoba demonstruje prawidłowo wykonanie ćwiczenia, powtarzając je kilkakrotnie.

Język przyjechał na wakacje nad morze. Bardzo się zdziwił, gdyż po raz pierwszy w życiu je zobaczył (dzieci wysuwają wargi do przodu: oooo). Nie spodziewał się, że jest takie duże (dzieci wysuwają język do góry, w stronę nosa, a potem do dołu, w stronę brody) i takie szerokie (dzieci przesuwają język od jednego do drugiego kącika ust). Wskoczył do wody i przeskakiwał przez fale (dzieci przesuwają język od górnych do dolnych zębów). Zobaczył wśród nich pływające rybki (dzieci wysuwają wargi mocno do przodu). Potem rozłożył sobie kocyk (dzieci wędrują językiem po podniebieniu od górnych zębów w stronę gardła) i leżał nieruchomo (dzieci kładą język na dole jamy ustnej, czubek i boki języka dotykają dolnych zębów). Później poszedł grać w siatkówkę plażową (dzieci odbijają czubek języka w różnych miejscach od podniebienia).

Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie wiersza ,,Wakacje” A. Widzowskiej.

Ilustracje do wiersza - książka str. 76-77.

https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/oa_ks_34/mobile/index.html#p=68

Kiedy nam buzie ogrzewa lato,

czas na przygody z mamą i tatą.

Czekają góry, pachnące łąki,

morze i plaża, konie, biedronki!

 

Gdy my będziemy się pluskać w rzekach,

przedszkole na nas grzecznie poczeka,

odpoczną w ciszy lalki, zabawki,

dwie karuzele, miś i huśtawki.

 

Chętnie wrócimy do naszej pani

z wakacyjnymi opowieściami

o sarnach w lesie, o rybkach w morzu

i ptasich gniazdkach ukrytych w zbożu.

 

Będziemy liczyć białe muszelki,

poznamy nowe, ważne literki,

a ten, kto butów sam nie sznuruje,

w mig się nauczy! Ja już sznuruję!

 

Patrząc na ilustracje odpowiedzcie na pytania:

– Co robili Ada i Olek z rodzicami w górach?

– Co robili Ada i Olek z rodzicami nad morzem?

– Dokąd możemy pojechać na wakacje?

– Co się będzie działo w przedszkolu, kiedy my wyjedziemy na wakacje?

– Czego możemy się nauczyć w czasie wakacji?

– Czego nauczyliście się w tym roku w przedszkolu?

Gimnastyka przy muzyce z mamą lub tatą – zapraszam!

https://www.youtube.com/watch?v=vkwzFVN2Bds

Zagadka:

 

 

Śmietankowe, owocowe…

Doskonałe dla ochłody.

Kiedy upał jest na dworze,

każdy lubi lizać… (lody)

 

 

Propozycja pracy plastycznej:

https://pl.pinterest.com/pin/536632111828989407/

 

Wtorek – Wakacyjna podróż pociągiem.

Najszybszy pociąg w Polsce to Pendolino.

Posłuchajcie:

https://www.kolejomania.rail.pl/mp3/eu.mp3

https://www.kolejomania.rail.pl/mp3/ed72.mp3

Wiecie co to za odgłosy?

Pociąg jedzie szybko, czy wolno?

Jadąc pociągiem spotkamy konduktora.

Obejrzyjcie filmik, a dowiecie się jak wygląda praca konduktora.

https://www.youtube.com/watch?v=ucKFQWi5vks

Posłuchajcie piosenki ,,Wakacyjna wyliczanka” – nauczcie się słów na pamięć.

https://youtu.be/hXIjlNor91o

 

I. Konduktorze, konduktorze, czy zabierzesz nas nad morze?

Ref.: Bardzo chętnie, raz i dwa, ale zróbcie to co ja.

II. Konduktorze, konduktorze, każdy z tobą jechać może?

Ref.: Pokaż bilet, raz, dwa, trzy. Na wakacje jedziesz ty!

Powiedzcie:

- Kto to jest konduktor?

- Gdzie pracuje konduktor?

- Czy każdy może jechać pociągiem?

- W jakie miejsca można jechać pociągiem?

- Jak trzeba zachowywać się w pociągu?

Zabawa przy piosence.

Dziecko stoi  przed rodzicem. Śpiewa I zwrotkę, zwracając się do rodzica – konduktora. Refren śpiewa rodzic, a pod koniec dziecko ustawia się za nim, tworząc – pociąg, który obraca się w kole.

II zwrotkę śpiewa dziecko. Podczas refrenu, który śpiewa rodzic, dziecko wyciąga ręce (na niby z biletami), a rodzic dotyka dłoni dziecka – kasując bilety.

Zabawa językowa:

Nazwij zwierzęta na obrazkach, podziel ich nazwy na sylaby wyklaskując.

gepard

ślimak

żółw

sokół

Które z tych zwierząt poruszają się szybko, a które wolno?

Dokończ porównania: Szybki jak…Wolny jak… uzupełniając je o nazwy zwierząt.

Naśladujcie ruchy tych zwierząt.

Narysujcie pociąg z czterema wagonami i pokolorujcie dowolnie.

Jeszcze jedna propozycja pracy plastyczno-konstrukcyjnej: pociąg.

https://pracaplastyczna.pl/index.php/srodki-transportu/1081-pociag-2

Środa – Ahoj, przygodo!

Zabawa naśladowcza: Cisza na morzu.

Dziecko powtarza rymowankę: Cisza na morzu, wicher dmie. Ten bałwan morski, kto pierwszy odezwie się. Naśladują gesty dorosłej osoby:

Wciągają żagle na maszt – przekładają dłonie zaciśnięte w pięści jedna nad drugą.

Wyglądają lądu z bocianiego gniazda – przykładają dłoń do czoła i rozglądają się

Szorują pokład – wykonują rękami ruchy posuwiste po podłodze.

 

 

Zabawa matematyczna: W porcie.

Na białej kartce z bloku, rodzic rysuje linię po przekątnej i prosi dziecko, by na jednym polu narysowało fale i ustawiło pięć statków ( klocków). Następnie prosi, by do portu (na drugie pole) wpłynęły statki i podaje ich liczbę. Dziecko przemieszcza statki i przelicza je. Zapisuje ich liczbę za pomocą kresek. Rodzic mówi, ile statków wypływa z porty (podaje liczbę), i pyta, ile zostało. Dziecko przemieszcza statki, liczy pozostałe i zapisuje za pomocą kresek ich liczbę. Ilość statków należy dopasować do wieku i możliwości dziecka.

Karta pracy 3-latki, cz. 2, nr 21.

https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/druk/oia-a-kp-cz2.pdf

Karta pracy 4-latki, cz. 2, nr 61.

https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/druk/oia-aplus-kp-cz2.pdf

Zabawa ruchowa z celowaniem.

Żeglarz celuje kołem ratunkowym w wyznaczone miejsce – dziecko celuje papierowa kulą w wyznaczone w pokoju miejsce. Za każdy poprawny rzut zdobywa punkt.

Posłuchaj piosenki i poznaj różne jednostki pływające, poruszajcie się rytmicznie do muzyki:

https://www.youtube.com/watch?v=baxb0XVBX8s

Czwartek – Wakacje w górach.

Pewnie niektórzy z was wybierają się na wakacje w góry. Warto do takiej wyprawy dobrze się przygotować. Posłuchajcie piosenki ,,Idzie zuch”. Pamiętacie? Śpiewaliśmy ją w przedszkolu. Śpiewajcie razem i naśladujcie ruchy. Następnie posłuchajcie ciekawych wiadomości o naszych polskich górach.

https://www.youtube.com/watch?v=oGjfOzvojwg

Zabawa matematyczna – Górskie kamyki.

Dziecko ma przygotowane klocki w trzech kolorach. Rodzic zaczyna układać rytmu dwu- i trzyelementowe, a zadaniem dziecka jest je kontynuować.

Zabawa plastyczna – Góry.

Należy przygotować: kartki z kolorowej gazety, szary arkusz papieru lub biała kartkę z bloku, klej i kredki. Dziecko stara się wydzierać palcami kształt stożka. Następnie wszystkie wydarte stożki nakleja na duży arkusz szarego papieru – w ten sposób powstają góry. Na koniec dorysowuje elementy górskiego krajobrazu: zwierzęta, słońce, chmury, rośliny i ludzi.

Z góry i pod górę – zabawa ruchowa ilustracyjna.

Rodzic wybija rytm. Pierwszy bardzo wolny – dzieci naśladują ciężki chód, drugi szybki, ósemkowy – dzieci naśladują zbieganie z góry. Przy rytmie umiarkowanym – maszerują w różnych kierunkach.

Żeby wyprawa w góry była bezpieczna, trzeba wiedzieć, jak się do niej przygotować i należy pamiętać o podstawowych zasadach. Obejrzyjcie uważnie filmik, a wszystkiego się dowiecie:

https://www.youtube.com/watch?v=2PrteVYHb7g

Życzę udanych wędrówek po górach!

Piątek – Wakacje na wsi.

Zagadka:

W oborze spokojnie stoi,

kiedy gospodyni ją doi.

Może być czarna, biała, bordowa.

Każdy już wie, że to jest… (krowa)

Zabawa ruchowa z elementem równowagi – “Sprytny kotek”:

Rozciągnij kolorowy sznurek lub wełnę (płotek), mniej więcej na wysokości kolan dziecka. Dziecko jest kotem. Ustawia się przed płotkiem, przechodzi nad nim tak, aby go nie dotknąć. Jeśli dziecko dotknie sznurka, próbuje przejść kolejny raz, następnie przechodzi pod nim, również tak, aby go nie dotknąć.

Posłuchajcie opowiadania Ewy Stadtmüller “Wiejskie ustronie”:

– Nie uwierzycie, co się nam przytrafiło! – opowiadał przy kolacji dziadzio. – Postanowiliśmy z babcią zabrać was na parę dni na wieś, więc zacząłem szukać gospodarstwa agroturystycznego położonego w jakiejś ładnej i spokojnej okolicy. Znalazłem. Miejsce dobrze mi znane. Patrzę

na nazwisko gospodarza – coś takiego! Mój kolega z dzieciństwa też nazywał się Maciszek, ale na imię miał Staś, a nie Janusz. Dzwonię. I cóż się okazuje…? – ten Janusz to rodzony syn Stasia.

Ale było radości! Staś zaprosił nas do siebie razem z wnukami.

– Pojedziemy na wieś? – ucieszyła się Ada.

– Oczywiście – jeśli rodzice się zgodzą – zaznaczyła babcia.

Na szczęście mama z tatą nie mieli nic przeciwko temu. Olkowi zdawało się nawet, że tata puścił oko do mamy, zupełnie jakby chciał powiedzieć: „Nareszcie będziemy mieli trochę czasu tylko dla siebie”.

Gospodarstwo agroturystyczne, pod wdzięczną nazwą „Ustronie”, okazało się miejscem

wymarzonym na odpoczynek. Pan Staś nie ukrywał wzruszenia.

– Wasz dziadek przyjeżdżał tu z rodzicami na wakacje – opowiadał Olkowi i Adzie. – Chodziliśmy razem na grzyby i jagody, paśliśmy krowy…

– Ma pan krowy? – zainteresował się natychmiast Olek.

– A mam – uśmiechnął się kolega dziadka. – Ta starsza to Jagoda, a ta młodsza – Malina.

– A kaczuszki? – chciała wiedzieć Ada.

– Kaczuszki też są.

Całe popołudnie dzieci spędziły na zwiedzaniu stajni, obory i kurnika. Adzie najbardziej

podobało się karmienie kur i kaczek, a Olkowi – królików. Oboje z zachwytem przyglądali się, jak pan Staś czyści konia.

– Co prawda do pracy w polu używam traktora – opowiadał pan Staś – ale kiedy do Janusza przyjadą goście, to każdy dzieciak marzy, żeby wsiąść na prawdziwego rumaka.

Olkowi natychmiast zaświeciły się oczy.

– A czy ja… też mógłbym się przejechać? – zapytał z nadzieją w głosie.

– Na koniu czy na traktorze? – chciał wiedzieć pan Staś.

– Jak znam mego wnuka, to na jednym i drugim – zaśmiał się dziadzio.

Trzy dni przeleciały jak z bicza strzelił. W tym czasie dzieci zdążyły zaprzyjaźnić się z Burym, który okazał się nadzwyczaj spokojnym koniem. Z Olkiem i Adą na grzbiecie spacerował po całym gospodarstwie, a w tym czasie prowadzący go za uzdę pan Stanisław opowiadał, jak mu się gospodarzy. Okazało się, że ma duże pole, na którym uprawia rzepak.

– Musicie przyjechać w maju – zapraszał. – Zobaczycie, jak pięknie kwitnie.

– Jak ty sobie, Stasiu, z tym wszystkim radzisz? – nie krył uznania dziadzio.

– Wstaję o piątej, oporządzam zwierzęta, a potem po kolei robi się, co trzeba – odparł zadowolony gospodarz.

– Wiesz, dziadziu, chyba będę rolnikiem – zwierzył się Olek, gdy trzeba było pożegnać wiejskie „Ustronie” i ruszać do miasta.

– Byłbyś gotów na tak ciężką pracę? – zdziwił się dziadzio.

– Jasne – kiwnął głową Olek.

– A na wstawanie o piątej rano?

– Nad tym musiałbym jeszcze popracować… – przyznał się największy śpioch w rodzinie.

Pamiętacie:

− Co zobaczyły dzieci w gospodarstwie syna pana Stasia?

− Co robili Olek i Ada podczas wizyty w gospodarstwie?

− Jakie obowiązki ma do wykonania rolnik?

Zagadki ruchowe – Jakim jestem zwierzęciem?

– dziecko naśladuje ruchy i odgłosy wydawane przez wybrane zwierzątko, a zadaniem rodzica jest prawidłowo nazwać rozpoznane zwierzę, można zamienić się rolami.

Propozycje pracy plastycznej: zwierzęta na wsi – technika origami płaskie.

http://www.kreatywniewdomu.pl/2015/08/o-rigami.html

Karta pracy – rolnik- kp

Na wsi latem jest pięknie, wiele się dzieje i dzieci chętnie wyjeżdżają tam na wakacje. Jednak żeby bezpiecznie spędzić czas na wsi, trzeba wiedzieć gdzie kryją się zagrożenia. Obejrzyjcie filmik, zapamiętajcie i bądźcie bezpieczni.

https://www.youtube.com/watch?v=kggZBaG1bHA

Życzę wspaniałych, zdrowych wakacji!

p. Kasia

 

Logowanie

Więcej o nas

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek przyjęło duchowość maryjną, jako swój styl realizacji chrześcijaństwa.

W życiu Założyciela bł. Edmunda Bojanowskiego Maryja zawsze zajmowała szczególne miejsce.

Maryi poświęcił założone Zgromadzenie. Hasło: «Oto ja służebnica Pańska...» wyraźnie wskazuje na wyróżniającą Służebniczki wartość, jaką jest służba.

"Jako Służebniczki Najświętszej Maryi Panny uczymy się tak jak Ona przez kontemplację tajemnic Chrystusa i Jego życia, każdego dnia odpowiadać na wezwanie Boże do współpracy w dziele zbawienia, śpiesząc z posługą do ludzi...".

Służba to racja, dla której Zgromadzenie istnieje i przez którą kształtuje swoją duchowość, jest ona wyrazem osobiście zaakceptowanej i przeżywanej służby najpierw przez samego Założyciela, a następnie - konsekwentnie - wszystkich sióstr.

W służbie całe Zgromadzenie oraz każda poszczególna siostra dostrzega swą osobistą wartość. Właśnie ta wartość przyczyniła się do wykształtowania takiej formy życia społecznego, jakim jest Zgromadzenie Sióstr Służebniczek.

Troszczymy się o przyszłość Twojego dziecka