Temat dnia: Dzień Rodziny

Posłuchajcie opowiadania E. Stadmüller- Dzień rodziców.

Książka (s. 70–71)

https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/oa_ks_34/mobile/index.html#p=71

Odświętnie ubrani rodzice siedzieli cichutko na widowni, czekając na przedstawienie. Tymczasem za kulisami (czyli za szafą) trwały przygotowania do występu. – Proszę pani – alarmował słoń – odpadła mi trąba! – Przywiąże mi pani ogonek? – przymilała się małpka. – Oko mi się odkleja! – denerwowała się żabka. Gdy wszyscy wreszcie byli gotowi, odezwał się gong (czyli uderzenie w patelnię) i na scenę wyskoczyła mama kangurzyca (czyli Magda z wielką kieszenią na brzuchu). – Mama kangurzyca każdego zachwyca – recytował Bartek, wskazując na Magdę. – Ma na brzuchu kieszeń, w niej kangurka niesie –  i Magda – hop – wyciągnęła z kieszeni małe, pluszowe kangurzątko. Zaraz za kangurzycą na scenie pojawiły się dwa słonie – duży (Oskar) i mały (Ada). – A mój tatuś ukochany z drzewa zrywa mi banany – chwaliła się Ada, wachlując się wielkimi szarymi uszami z tekturowych talerzyków. – Jedz córeczko moja miła, żebyś szybko mi przytyła – mówił Oskar, dyskretnie przytrzymując trąbę z rury do odkurzacza. Po słoniach występowały, małpki, żabki, kotki i niedźwiadki. Wszyscy czworonożni rodzice czule przemawiali do swych dzieci, a one chwaliły się swoimi rodzicami. Na koniec Olek, wystrojony w białą koszulę i granatową muchę, wyrecytował: Czy dziecko jest tycie, czy też waży tonę, czy ma długie uszy, czy krótki ogonek, czy ma futro gładkie, w prążki czy też w łaty, ma cieplutki kącik w sercu swego taty. Czy fruwa, czy pływa, czy też pełzać musi, to jest najpiękniejsze dla swojej mamusi. Więc dzisiaj wszyściutkie na świecie dzieciaki ślą swoim rodzicom słodziutkie buziaki. W tym momencie wszyscy razem wyskakiwali na scenę, żeby posłać całuska, ukłonić się, a następnie paść w objęcia widowni. Kolejnym punktem programu był słodki poczęstunek, po którym rozpoczął się konkurs tańca z rodzicami. Wygrała Dominika ze swym tatą, bo rzeczywiście byli najbardziej zgraną i zwariowaną parą.   – Musimy poćwiczyć – przekonywał mamę Olek w drodze do domu. Za rok to my wygramy, a jak nie my, to na pewno Ada z tatą.

A teraz pytania:

– Co się działo podczas spotkania rodziców w przedszkolu?

– Jakie postacie występowały w tym przedstawieniu?

         A teraz piosenka- Moja wesoła rodzinka

https://www.youtube.com/watch?v=9CAEhPUDlA4

     zał 1

Wszyscy mamy swoje domy. W jednym domku mieszkał mały przedszkolak- Ignaś. Opowie nam dzisiaj o swojej rodzinie. Posłuchajcie.

Jestem Ignacy, a to moja rodzinka

O której teraz powiem Wam słów kilka.

To jest mój tatuś, tatuś ukochany,

Teraz z tatusiem mamy poszukamy.

To jest mamusia, mamusia kochana.

Zawsze pogodna, zawsze roześmiana.

To moja siostra, starsza o dwa lata.

Widzę młodszego ode mnie brata.

A czy gdzieś przypadkiem

nie schowała się babcia z dziadkiem?

Też ich poszukamy, bo to rodzice taty i mamy!

Również w domu, na naszej kanapie

Leży pies Burek, który jak śpi to chrapie

On również należy do naszej rodziny

Pilnuje domu kiedy my już śpimy.

Z rodziną, miło spędzać czas.

Najważniejsza jest rodzina dla każdego z nas.

- A teraz powiedzcie

- kto mieszka z Ignacym w domu- dzieląc na sylaby.

Pokolorujcie zdjęcie rodziny

zał 2

We wtorek Święto Mamy i Taty- pamiętajcie o wręczeniu laurek i gorącym uścisku. Powiedzcie wierszyk – jeśli się nauczycie.

- I jeszcze kilka zabaw ruchowych z dzieciństwa mamuś i tatusiów

  • Raz, dwa, trzy – baba jaga patrzy - Jedna osoba to Baba Jaga. Stoi tyłem do pozostałych i woła: „Raz, dwa trzy, Baba Jaga patrzy”. W tym czasie dzieci szybko biegną w jej stronę. Na słowo „patrzy” Baba Jaga odwraca się. Kto nie zdołał się zatrzymać w bezruchu, wraca na start, kto dotknie Baby Jagi, ten zajmuje jej miejsce.
  • Ciuciubabka - Dziecko, które jest ciuciubabką, stoi w środku koła z zawiązanymi oczami. Maluchy śpiewają znaną piosenkę, a ciuciubabka próbuje ich złapać.
  • Kolory - Dziecko, które na początku poprowadzi zabawę, trzyma piłkę. Pozostałe siadają w szeregu naprzeciw niego. Prowadzący rzuca piłkę po kolei do każdego kolegi, wymieniając przy tym różne kolory. Dzieci łapią i odrzucają piłkę. Nie można jej złapać, gdy rzucający piłkę powie „czarny!”. Zmiana z prowadzącym następuje, gdy ktoś złapie piłkę, mimo że padło hasło „czarny!”.
  • Balonik - „Baloniku mój malutki, rośnij duży, okrąglutki. Balon rośnie, że aż strach, przebrał miarę, no i... bach!”. To świetna zabawa, uwielbiana przez maluchy obojga płci.
  • Gra w klasy - Narysuj na chodniku kratki do gry w klasy i ponumeruj je do pięciu. Pokaż dziecku, jak rzucić kamyk, patyk na jedną z kratek. Zachęć malca do skakania po kratkach, aż znajdzie się na numerze, na który upadł rzucony przedmiot.
  • Stoi różyczka - Kolejna zabawa dla najmłodszych dzieci, która cieszy od wielu pokoleń. Śpiewajcie (wiadomo jaką) piosenkę i bawcie się!

Logowanie

Więcej o nas

Zgromadzenie Sióstr Służebniczek przyjęło duchowość maryjną, jako swój styl realizacji chrześcijaństwa.

W życiu Założyciela bł. Edmunda Bojanowskiego Maryja zawsze zajmowała szczególne miejsce.

Maryi poświęcił założone Zgromadzenie. Hasło: «Oto ja służebnica Pańska...» wyraźnie wskazuje na wyróżniającą Służebniczki wartość, jaką jest służba.

"Jako Służebniczki Najświętszej Maryi Panny uczymy się tak jak Ona przez kontemplację tajemnic Chrystusa i Jego życia, każdego dnia odpowiadać na wezwanie Boże do współpracy w dziele zbawienia, śpiesząc z posługą do ludzi...".

Służba to racja, dla której Zgromadzenie istnieje i przez którą kształtuje swoją duchowość, jest ona wyrazem osobiście zaakceptowanej i przeżywanej służby najpierw przez samego Założyciela, a następnie - konsekwentnie - wszystkich sióstr.

W służbie całe Zgromadzenie oraz każda poszczególna siostra dostrzega swą osobistą wartość. Właśnie ta wartość przyczyniła się do wykształtowania takiej formy życia społecznego, jakim jest Zgromadzenie Sióstr Służebniczek.

Troszczymy się o przyszłość Twojego dziecka